Troszeczkę koloru w ten pochmurny i szary dzień proponuję:))
Nadal dziergam chusty choć obiecywałam sobie że zacznę w końcu coś innego-trudno wyleczyć się z chuścianego nałogu.:)))
Włóczka to estońska tęczowa-tak mi się kolory ułożyły że przeważa niebieski,fiolet i zieleń.
Obecnie na drucikach kolejna chusta,otulacz i sweterek-jeszcze nigdy nie miałam zaczętych tylu robótek na raz........To by było na tyle z frontu drutowego:)
Teraz będzie życie.
Pisałam w poprzednich postach iż czekam na badanie MR kręgosłupa szyjnego.Wiedziałam że jest źle,zdjęcia RTG pokazywały poważne zmiany ale to co pokazał rezonans powaliło mnie z nóg.
Przede mną perspektywa wózka inwalidzkiego.......nie mogę pracować,nie mogę dźwigać,nachylać się,wykonywać gwałtownych ruchów głową,ćwiczyć,jeździć na rowerze....w każdej chwili może dojść do uszkodzenia rdzenia kręgowego.Operacja nie wchodzi w grę.....
I jak tu żyć,staram się nie myśleć o tym co mnie czeka ale to nie jest takie proste.W dzień jeszcze jako tako,najgorsze są noce kiedy myśli kłębią się w głowie......
Pozdrawiam gorąco i dziękuję że do mnie zaglądacie zostawiając przemiłe komentarze.Ja często nie mam siły komentować Waszych prac.Zastanawiałam się nawet czy nie usunąć bloga....
Anita