Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Malutki swterek

     Wydziergałam malutki sweterek,jest naprawdę maleńki taki dla noworodka rozmiar 50/56.



         No bo i właścicielka tego sweterka to maleńka kruszynka.



          Przyszła na świat 29 lipca i jest moją Wnusią,córeczką mojego syna.
                                  Tak zostałam babcią :))))))

         A oto i nasza kruszynka-Pola.


     Niebywałe jak takie maleństwo może uszczęśliwić całą rodzinę.Wszyscy jesteśmy zakochani :))))

środa, 2 lipca 2014

Szal

Nic nowego jak to u mnie albo chusta albo szal.
Teraz wybór padł na szal.


Wzór to oczywiście Meandering vines shawl
Włóczka KidSilk Dropsa 3 moteczki
Druty KP-4.5mm.
Troszeczkę moich kwiatuszków,w tym roku tak jakos czerwono u mnie:)

Po kilku latach wróciłam do czytania.Zachwyciłam sie książkami Anny Ficner-Ogonowskiej.
"Alibi na szczęście"przeleżało
na półce chyba z dwa lata.
Następnie przyszedł czas na "Krok do szczęścia"-no ta pozycja przeleżała rok a przeczytałam ją w ciągu dwóch dni.
A wczoraj listonosz przyniósł następną "Zgode na szczęście".Tak więc czytam i nawet nie jest mi żal drutów które w tym czasie leżą odłogiem :)))


A teraz o najważniejszym wydarzeniu w naszej rodzinie.
Wczoraj moja córcia miała obronę pracy licencjackiej -studia ukończyła na samych piątkach.
Jesteśmy z Niej bardzo dumni!!!

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za kazde odwiedziny,wiem że jeszcze tutaj zaglądacie -statystyki nie kłamią :)))
Anita


czwartek, 17 kwietnia 2014

Wielkanoc

               Wszystkim którzy do mnie zaglądają życzę
Pełnych spokoju i radości Świąt Wielkanocnych, dobrego wypoczynku w rodzinnym gronie oraz optymizmu, energii i nadziei na lepszą przyszłość.





wtorek, 31 grudnia 2013

Szczęśliwego Nowego Roku!!!

Niech nadchodzący rok będzie dla Was doskonałą okazją do spełniania swoich marzeń, realizowania planów i sięgania po to, co do tej pory wydawało się Wam niemożliwe.


                                    
Czego z całego serca Wam życzę:)))

wtorek, 5 listopada 2013

Zdążyć przed zimą

Coraz zimniej więc i ja wzięłam się za dzierganie zimowych "niezbędników".
Na pierwszy ogień komin,otulacz...dla mnie.Przeważnie mam problem ze znalezieniem włóczki którą tolerowałaby moja szyja.Postawiłam na Malabrigo i to był strzał w dziesiątkę,włóczka jest niesamowicie mięciutka i przyjemna dla skóry.







Zużyłam 2 motki cudownej Malabrigo Worsted w kolorach chłodnych brązów,których niestety nie dało się uchwycić na zdjęciach. Druty 5mm,wzór-podwójny ryż dziergany na okrągło.
Jestem zadowolona:)

Mąż tradycyjnie otrzymał czapkę Limy....
...a do niej prosty "szyjogrzej".


Dzieci nie chcą mamusi udziergów-no i bardzo dobrze:)))

Pisałam tutaj i tutaj jak po 10 latach doznałam cudu uzdrowienia -oczywiście wg komisji lekarskiej.Skierowałam sprawę do sądu ,trwało to wszystko rok i 9 miesięcy,wczoraj uprawomocnił się wyrok-wygrałam!!!Czyli jednak można i to bez adwokata,oczywiście cieszę się ale najbardziej cieszyłabym się kiedy mogłabym normalnie pracować i zapomniałabym co to ból....wczoraj wyszłam od neurologa ze skierowaniem na kolejny rezonans i  rehabilitację....
Dziękuję że zaglądacie do mnie:)
Pozdrawiam Anita

wtorek, 27 sierpnia 2013

11 lat minęło...

....a pamiętam jakby to było wczoraj.
Dokładnie 11 lat temu 27 sierpnia rano, po 10 dniach leżenia plackiem pod aparaturą monitorująca parametry życiowe i rurkami pompującymi we mnie leki,przyszła do mnie pielęgniarka z zastrzykiem mówiąc-zaczynamy....
Po wstrzyknięciu nie pamiętałam już nic.....
Odzyskuję świadomość,oczy wciąż jeszcze mam zamknięte,staram się zebrać myśli-gdzie ja jestem....a no tak miałam mieć operację przecież pękł mi tętniak,z wciąż zamkniętymi oczami dotykam swojej głowy,wyczuwam bandaże,ktoś łapie mnie z ręce mówiąc-"nie dotykaj,już po wszystkim",to mój kochany mąż.Moje pytanie brzmi-"będę żyć",mąż odpowiada -"operacja się udała,już będzie dobrze-odpoczywaj,jestem przy tobie".
Zapadam w spokojny sen......
I tak oto żyję.....
Dziękuję mojemu kochanemu Mężowi że był przy mnie cały czas pokonując codziennie 120 km,dziękuję lekarzom, pielęgniarkom  oddziału Neurochirurgii w Gorzowie Wlkp za opiekę,za uratowanie mi życia.Dziękuję Wam koleżanki za to że zaglądacie do mnie i wspieracie dobrym słowem.

sobota, 4 maja 2013

Przerwa w nadawaniu

Wiedziałam że to nastąpi no i stało się wczoraj.Mój stary wysłużony komputer padł.....poczułam tylko smród spalenizny i przestał działać :((((( Dlatego muszę na jakiś czas przerwać blogowanie,na jak długo nie wiem....bo komp to jeszcze nic....syn rozbił auto na szczęście Jemu nic się nie stało,pralka odmówiła ze mną współpracy.....Jak nie wyląduję w psychiatryku to będzie dobrze.
Oczywiście dziergam i dziergać będę bo to mnie uspakaja....kiedy pokażę-nie wiem.
Dla wszystkich tutaj zaglądających życzę wszystkiego dobrego,wielu owocnych prac.
Pozdrawiam serdecznie Anita


czwartek, 24 stycznia 2013

Tęczowy Entrelac

Troszeczkę koloru w ten pochmurny i szary dzień proponuję:))
Nadal dziergam chusty choć obiecywałam sobie że zacznę w końcu coś innego-trudno wyleczyć się z chuścianego nałogu.:)))






Włóczka to estońska tęczowa-tak mi się kolory ułożyły że przeważa niebieski,fiolet i zieleń.
Obecnie na drucikach kolejna chusta,otulacz i sweterek-jeszcze nigdy nie miałam zaczętych tylu robótek na raz........To by było na tyle z frontu drutowego:)
Teraz będzie życie.
Pisałam w poprzednich postach iż czekam na badanie MR kręgosłupa szyjnego.Wiedziałam że jest źle,zdjęcia RTG pokazywały poważne zmiany ale to co pokazał rezonans powaliło mnie z nóg.
Przede mną perspektywa wózka inwalidzkiego.......nie mogę pracować,nie mogę dźwigać,nachylać się,wykonywać gwałtownych ruchów głową,ćwiczyć,jeździć na rowerze....w  każdej chwili może dojść do uszkodzenia rdzenia kręgowego.Operacja nie wchodzi w grę.....
I jak tu żyć,staram się nie myśleć o tym co mnie czeka ale to nie jest takie proste.W dzień jeszcze jako tako,najgorsze są noce kiedy myśli kłębią się w głowie......

Pozdrawiam gorąco i dziękuję że do mnie zaglądacie zostawiając przemiłe komentarze.Ja często nie mam siły komentować Waszych prac.Zastanawiałam się nawet czy nie usunąć bloga....
Anita

sobota, 28 kwietnia 2012

Robótkowy zastój

Przez tydzień nie wydziergałam nic,nawał pracy w ogrodzie i wokół domu pochłonął mnie całkowicie.
Pogodna przepiękna choć jak dla mnie to za gorąco,termometr w cieniu wskazuje + 28 stopni.Po pracy w ogrodzie przychodziłam do domu tak umęczona że nie w głowie było mi wziąć druty w ręce.czasami miałam już myśli że chyba lepiej byłoby mieć tych kilka skrzynek na balkonie i byłby spokój.Ale z drugiej strony jak patrzę na ten swój ogród i sad to aż chce się żyć tak jest teraz pięknie.






Pozdrawiam gorąco i życzę udanego dłuuuuuuuugiego weekendu.Atina

piątek, 6 kwietnia 2012

Spokojnych Świąt

Życzenia Radosnych Świąt Wielkanocnych
wypełnionych nadzieją budzącej się do życia
wiosny i wiarą w sens życia.
Pogody w sercu i radości płynącej z faktu
Zmartwychwstania Pańskiego
oraz smacznego Święconego w gronie
najbliższych osób






środa, 4 kwietnia 2012

Wiosenna Gail

Kolejna chusta zeszła z moich drutów,wzór "piłowany" przeze mnie swego czasu aż do znudzenia,znany na pamięć.Muszę przyznać że jak uczyłam się robić chusty i przeczytałam na jakimś blogu że można go robić z pamięci stwierdziłam że to nie jest możliwe.Powstała z jednego moteczka luny z metaliczną nitką w kolorze włóczki.nie dziergało mi się najlepiej bo nitka cieniutka  i nie za bardzo skręcona z tą metaliczną.







Święta za pasem,pogoda przypomina tą przed Bożym Narodzeniem choć tylko śniegu brakuje.Od rana straszny ziąb u mnie.A jak się mają moje rentowe sprawy-no niestety w poniedziałak dostałam odmowną decyzję,czyli jestem zdrowa;)Teraz pozostaje mi tylko Sąd Pracy,mam 30 dni na odwołanie no i zrobię to.
Wiecie co jest najdziwniejsze,że lekarz orzecznik-neurochirurg czyli jak najbardziej kompetentny do mojego schorzenia wydaje decyzję że jestem całkowicie niezdolna do pracy a komisja lekarska złożona z dwóch lekarzy internistów i nefrologa stwierdza że jestem zdrowa.badali mnie chyba z pół godziny a żadne z badań nie było badaniem nurologicznym.No to tyle,po Świętach idę na wojnę-już postanowione.
Bardzo dziękuję że do mnie zaglądacie.Pozdrawiam

piątek, 30 marca 2012

Terapii ciąg dalszy


 Kolejna energetyczna chusta w przepięknych kolorach.
Tym razem wzór adamas-shawl podpatrzony u anle,wełna estońska  tzw.tęczowa.Bardzo lubię z niej robić a jeszcze bardziej uwielbiam blokowanie robótki,bo blokuje się wspaniale.
Wzór bardzo mi się spodobał a okazał się bardzo prosty,schematy czytelne i jest to co lubię.


Bardzo dziękuję za słowa wsparcia i otuchy.Jeszcze czekam na ostateczną decyzję ale dojrzałam już do tego żeby w razie czego sprawę skierować do sądu.Jeszcze nigdy nie zakładałam sprawy,najwidoczniej musi być ten pierwszy raz.Bo tak na dobrą sprawę co ja zrobię po 10 latach siedzenia w domu,gdzie znajdę pracę,zresztą mój stan zdrowia nie ulega poprawie a nawet przez te lata ulega pogorszeniu.Oj nie będę Was zanudzać swoimi chorobami.Jesteście kochane!!!!

Pozdrawiam gorąco Atina

wtorek, 27 marca 2012

Terapia kolorem





Prawda że od samego patrzenia wiosennej się zrobiło.
Wzór Luna Moth Shawl
Włóczka estońska 800/100
Druty KP 4,5mm

Bardzo dziękuję że do mnie zaglądacie a jednocześnie muszę Was przeprosić.Ostatnio nie po drodze mi przed komputer,dlatego tak mało moich komentarzy pod Waszymi pracami.Dzieje się w moim życiu,mam okres niepewności i napięcia,wspominałam już że choruję i no właśnie....Od blisko 10 lat byłam na rencie,od stycznia nie mam świadczenia bo jestem ciągana z jednej komisji na drugą,jeden orzecznik podważa opinię drugiego a ja krążę pomiędzy jednym miastem a drugim.Nerwowo już nie wytrzymuję....och nasza polska rzeczywistość.Teraz czekam na kolejną opinię a jak będzie odmowna to pozostaje mi tylko sąd.

Oczywiście dziękuję za wszystkie tak miłe komentarze.Mało ostatnio dziergam bo nie mogę się skupić,mylą mi się oczka i wiecej pruję niż przybywa robótki.

Marleno-tłumaczenie chusty Haruni znajdziesz tutaj.Makneta wykonała kawał dobrej roboty i przetłumaczyła wzór oczko po oczu,za co ma moją dozgonną wdzięczność,choć ja robię ze schematów.

Pozdrawiam gorąco Atina