Pokazywanie postów oznaczonych etykietą estońska wełna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą estońska wełna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 listopada 2015

Aqua krople rosy

       Kolejne zaległe chusty.
"Krople rosy" wydziergane z estońskiej wełenki w kolorze aqua.


                   









I "Luna moth shawl" wydziergana z moherku Soprane w kolorze łososiowym .Zrobiłam ją wczesną wiosną,takie mam tempo pokazywania swoich prac :)











Pozdrawiam serdecznie Anita.

wtorek, 29 września 2015

Tęczowy powrót

   Jestem....żyję....wracam do blogowania.
Witam serdecznie,mam nadzieję że nie zapomniałyście o mnie przez te prawie pół roku kiedy to nie dawałam znaku życia.
   Napiszę szczerze....miałam okres wypalenia,druty poszły w kąt,pomysłów bark a nawet pojawiły się myśli żeby pozbyć się zapasu włóczek i zamknąć bloga.
    Na ale jak widzicie jestem,mam kilka prac do pokazania i jak to w moim przypadku są to w większości chusty.
    Kiedy już przeprosiłam się z drutami naszła mnie ogromna ochota wydziergania chusty z estońskiej wełny,ma ona coś w sobie że uwielbiam ją.Powstała chusta wydziergana również wzorem estońskim :)
 





Włóczka estońska 800/100
Druty-4,5 mm
Wzór dostępny - tutaj

Pozdrawiam serdecznie Anita

wtorek, 11 lutego 2014

Ananaski z estonki

Skończyłam kolejny szal wzorem ananasków.Tym razem z estońskiej wełny w kolorze aqua .
Wydaje mi się że wyszedł lepiej niż poprzedni,zresztą oceńcie same.



I kolejna chusta z estońskiej wełenki.

Wzór Luna Moth Shlaw-mój ulubiony.
Dziękuję bardzo za każde odwiedziny i komentarze, leń blogowania nadal nie chce mnie  opuścić.
Pozdrawiam serdecznie Anita.

środa, 28 sierpnia 2013

Nic nowego

Dziergam cały czas,tylko brakuje mi jakoś motywacji żeby zabrać się za nowe wzory,więc są to same powtórki tego co juz było.
I tak oto na zamówienie dla Justynki powstała kolejna chusta Ashton Shawlette ,tym razem z cudownej włóczki Kid Silk Dropsa w kolorze wrzosowym.
Wyszła cudownie mięciutka taka do opatulenia się na nadchodzące chłody.
Dla Justynki zrobiłam jeszcze identyczną jak ta z mojego Candy -jakoś wcześniej nie było okazji pokazać jej,więc czynię to teraz :)
Kolorki wyszły trochę przekłamane ale zdjęcia robiłam "na szybko" a chusta już dawno jest u właścicielki -.Justynko dziękuję Ci bardzo:)))
I jeszcze podwójna tęcza -rzadki to widok a mi udało się taką uchwycić.Może to na szczęście.....
Bardzo dziękuję za ciepłe słowa pod poprzednim postem,choć minęło już tyle lat staram się żyć normalnie a przypomina mi o tym zdeformowana czaszka,nawracające bóle głowy,lekki niedowład lewej strony ciała....no i ta data.
Pozdrawiam gorąco Anita

czwartek, 1 sierpnia 2013

Chusta Ishbel

...wydziergałam swoją pierwszą Ishbel  by Ysolda Teague.Pierwszą i nie ostatnią bo już zaczęłam kolejną.
Ten wzór szalenie mi się spodobał jak tylko ujrzałam go na Ravelry, w końcu kupiłam go i tak oto wygląda wykonanie tej chusty przeze mnie .


Włóczka-estońska,druty 4,5mm.
Wzór okazał się bardzo prosty.Zabrakło mi włóczki na trzy rzędy ostatniego schematu ale i tak jestem zadowolona.

Powstała też kolejna Echo.





Lato w pełni a jak lato to muszą być kwiatuszki.:)




Nie ma mnie na blogu,nie ma mnie na Waszych blogach....bardzo trudny czas mamy w rodzinie odchodzi bliska nam osoba.......
Pozdrawiam gorąco,życzę udanego wypoczynku.Anita




środa, 1 maja 2013

Losowanie

No i mamy 1 maja....czyli losowanie w moim pierwszym candy.
Liczba komentarzy przerosła moje oczekiwania,bardzo się cieszę że moje prace podobają się Wam i że tak duża liczba osób wyraziła chęć przygarnięcia mojej chusty.
Wszystkim, którzy wzięli udział w zabawie, zechcieli zajrzeć do mnie, a w szczególny sposób tym, którzy zostawili komentarz, ślad swojego zainteresowania - bardzo, bardzo dziękuję.
Nie sądziłam że tak wiele osób do mnie zagląda:)))) Prawie 1000 odsłon tego posta....
No ale nie będę trzymała już dłużej w napięciu....
Losy zostały zrobione.




Oj naprawdę dużo tego było:)
W roli sierotki Marysi-moja skromna osoba.
No i już wszystko wiadomo:)
Kiepsko troszeczkę widać.
I tak oto chustę w moim pierwszym Candy wygrywa joanka.  :))))
Joankę proszę o kontakt meilowy  i podanie adresu do wysyłki.Mam nadzieję że chusta będzie się podobać.

Jeszcze raz bardzo,bardzo...dziękuję za udział w mojej zabawie.Obiecuję będą następne:))
Życzę miłego weekendu majowego.
Pozdrawiam gorąco Anita


sobota, 20 kwietnia 2013

Wyróżnienie i kolejna chusta

Szyleczko obdarowała mnie kolejnym wyróżnieniem Liebster Blog Award:)
Bardzo dziękuję :)
Oto moje odpowiedzi na pytania zadane przez Nią:

1Kot czy pies?-i kot,i pies.Kot zdecydowanie w domu a pis na podwórku.
2.Kajak czy rower?-zdecydowanie rower.
3.Szydełko czy druty?-druty i tylko druty na szydełku potrafię robić tylko łańcuszek:)
4.Włóczka jedno-czy wielokolorowa?-to zależy,lubię włóczki wielokolorowe ale nie pasują one do każdego projektu.
5.Namiot czy hotel?-zdecydowanie hotel,jestem wygodna a po pewnym biwaku kiedy to w czwórkę spaliśmy w namiocie dwuosobowym już tylko hotel:)
6.Zimą morze czy góry?-morze latem i zimą,kocham szum fal...
7.Druty metalowe czy drewniane?-drewnianych nie posiadam,wszystko dziergam na metalowych
8.Spontaniczna czy planująca?-planująca,przewidująca martwiąca się na zapas i przez to aż wkurzająca:)
9Maślanka czy kefir?-ani jedno ani drugie,nie lubię od dziecka.
10.Kolczyki wkręty czy długie wiszące?-nie noszę kolczyków.
11.Muzyka czy cisza?-to zależy od nastroju ale coraz częściej cisza i własne myśli.....



No,przebrnęłam.....i jak to bywa w takich przypadkach mam problem kogo kolejnego nominować.
Wszystkie Wasze blogi są bardzo ciekawe,część z Was nie przyjmuje wyróżnień a i pytań padło już tyle ....więc nie nominuje nikogo.

Zrobiłam kolejną chustę entrelaciem z estońskiej wełny.Kiedy mam już dość ażurów sięgam właśnie po ten sposób dziergania,troszeczkę odskoczni musi być.
Zaniedbałam ostatnio blogowanie ale zachłysnęłam się wiosną która w końcu przyszła....sieję,przycinam,grabię....oczywiście na tyle ile pozwala mi na to mój kręgosłup,nie potrafię siedzić bezczynnie.
Bardzo dziękuję za życzenia Świąteczne,wiem że o Świętach już dawno zapomnieliśmy ale jakoś wcześnie nie było okazji.Witam wszystkie nowe obserwatorki moje bloga,jest mi bardzo miło że zaglądacie do mnie.
Pozdrawiam serdecznie i życzę przyjemnego wiosennego weekendu.
Anita

niedziela, 24 marca 2013

CANDY BEZ OKAZJI

Postanowiłam zorganizować candy,dostaję tyle ciepłych komentarzy że już czas coś podarować:))) .Okazja-tak bez okazji,powiedzmy  na przywołanie wiosny:)
Do wygrania chusta wydziergana oczywiście przeze mnie z estońskiej wełny w pięknych kolorach.Odcienie niebieskiego,turkusu i morskiej zieleni...







         Zasady takie jak wszędzie,komentarz pod postem,osoby posiadające bloga proszę o zamieszczenie podlinkowanego  banerka na swoim blogu  a osoby nie posiadające bloga proszę o adres e-mailowy w komentarzu .Zapisy do 30.04,losowanie 1.05.2013

                 Tutaj więcej zdjęć chusty.




                       Życzę udanej niedzieli,na temat pogody nie będę się rozpisywać bo wszędzie chyba podobnie.....brniemy w zaspach a w nocy było -18.
Pozdrawiam gorąco Anita

czwartek, 24 stycznia 2013

Tęczowy Entrelac

Troszeczkę koloru w ten pochmurny i szary dzień proponuję:))
Nadal dziergam chusty choć obiecywałam sobie że zacznę w końcu coś innego-trudno wyleczyć się z chuścianego nałogu.:)))






Włóczka to estońska tęczowa-tak mi się kolory ułożyły że przeważa niebieski,fiolet i zieleń.
Obecnie na drucikach kolejna chusta,otulacz i sweterek-jeszcze nigdy nie miałam zaczętych tylu robótek na raz........To by było na tyle z frontu drutowego:)
Teraz będzie życie.
Pisałam w poprzednich postach iż czekam na badanie MR kręgosłupa szyjnego.Wiedziałam że jest źle,zdjęcia RTG pokazywały poważne zmiany ale to co pokazał rezonans powaliło mnie z nóg.
Przede mną perspektywa wózka inwalidzkiego.......nie mogę pracować,nie mogę dźwigać,nachylać się,wykonywać gwałtownych ruchów głową,ćwiczyć,jeździć na rowerze....w  każdej chwili może dojść do uszkodzenia rdzenia kręgowego.Operacja nie wchodzi w grę.....
I jak tu żyć,staram się nie myśleć o tym co mnie czeka ale to nie jest takie proste.W dzień jeszcze jako tako,najgorsze są noce kiedy myśli kłębią się w głowie......

Pozdrawiam gorąco i dziękuję że do mnie zaglądacie zostawiając przemiłe komentarze.Ja często nie mam siły komentować Waszych prac.Zastanawiałam się nawet czy nie usunąć bloga....
Anita